Trójka nastolatków siedziała na placu. Dwoje chłopaków i jedna dziewczyna.
- Sasuke, Sakura chodźcie na chwilę !- Krzyknął blondyn.
- O co chodzi? - Zapytała Sakura.
- Bo ja muszę coś wam powiedzieć
- Streszczaj się młotku
- Tylko nie młotku...młotku!
- Coś ty powiedział idioto ?
- Naruto ! Sasuke ! zachowujecie się jak dzieci - Haruno skarciła ich wzrokiem i powróciła do studiowania książki o medycynie.
- Bo ja.....
- No co? - Warknął zniecierpliwiony brunet.
- Sasuke daj spokój
- Bo ja się wyprowadzam - Na placu nastała cisza można było usłyszeć tylko szelest liści i skrzypienie starych łańcuchów.
- Co ? - Zapytał z niedowierzaniem Uchiha.
- Wyjeżdżam do stanów - Szepnął spuszczając głowę.
- Na jak długo ? - Zapytała cicho dziewczyna.
- Nie wiem, na pewno gimnazjum zacznę tam...nie wiem czy liceum też... - Wypowiedz blondyna przerwał charakterystyczny dźwięk i dłoń bruneta na jego policzku.
- Sasuke! - Krzyknęła przerażona dziewczyna.
- Co Sasuke ?! - Warknął w jej stronę.
- Nie możesz go bić...
- Nie rozumiesz, że on nas zostawia?!
- Ale...
- Bronisz go Sakura ?!
- Nie ale...
- Ale co ?!
-.....
- No właśnie
- Sasuke nie krzycz na Sakurę !
- A ty bądź cicho ! - Krzyknął na Uzumakiego.
- Co tu jeszcze robisz ? Spływaj stąd i więcej mi się nie pokazuj na oczy ! - Warknął wymijając ich i idąc w stronę domu.
- Ale Sasuke ! - Krzyknęła Haruno.
- Dajcie mi spokój ! - Usłyszeli zanim Uchiha całkowicie zniknął im z oczu.
- Naruto.. - Spojrzała na przyjaciela załzawionymi oczami.
- Wrócisz jeszcze prawda ? - Zapytała z nadzieją.
- Nie wiem Sakura....nie mam poję... - Przerwał czując na sobie ciężar przyjaciółki.
- Nie zostawiaj mnie samej - Zaszlochała mu w ramie.
- Przecież jest jeszcze Sasuke...- Powiedział oddając uścisk.
- Sasuke to nie ty - Szepnęła zaciskając piąstki na bluzie przyjaciela.
- Sakura...spójrz na mnie - Poprosił. dziewczyna podniosła głowę patrząc w niebieskie tęczówki Uzumakiego.
- Wrócę do ciebie...obiecuję......
Głos stewardessy ogłaszający koniec lotu przerwał jego myśli.
- Dziękujemy za skorzystanie z naszych lini lotniczych i witamy w Tokio.
- Sakura, Sasuke wróciłem - Szepnął blondyn wychodząc z samolotu.
~*~
Jejjj ,tak, przerobiłam tego bloga całkowicie, postanowiłam że ten będzie o parze NaruSaku a mój drugi blog o parze SasuSaku. nie mam pojęcia kiedy będzie pierwsza nota :) dodaje onoty jak mam czas a niestety niech was nie zmyli nazwa WAKACJE. Nie zawsze oznaczają one odpoczynek...
Pozdrawiam Youi-san
Uhu Naruto wraca do Tokio. Będzie się działo :D
OdpowiedzUsuń